Pierwszy roczek Projektu faceBóg. Co dalej?
Co prawda podsumowania robi się zazwyczaj w okolicach Sylwestra albo na rocznicę istnienia projektów, ale ja zrobię toszkę inaczej. FaceBóg to katolicki projekt, więc podsumowanie też może być wyznaczone katolickim kalendarzem. A dla nas przecież nie ma ważniejszego wydarzenia niż Zmartwychwstanie.
Tym bardziej, że istnienie projektu jest ściśle powiązane z przygotowaniem do tego święta – powstał rok temu w okresie Wielkiego Postu.
To był bardzo dobry rok. Mam wrażenie, że udało nam się wspólnie zrobić trochę pozytywnego chrześcijańskiego zamieszania w sieci. A o to mi przede wszystkim chodziło – żeby na Facebooku, w miejscu w którym mnóstwo ludzi spędza bardzo dużo czasu, był obecny projekt związany z wiarą.
Piszę, że udało się nam, bo przecież bez Was cała ta zabawa nie miałaby sensu. To Wy korzystacie z projektu, to Wy go polecacie, udostępniacie grafiki oraz artykuły i to Wy uczestniczycie w akcjach modlitewnych przez nas organizowanych.
Myślę, że jesteśmy całkiem konkretną chrześcijańską wirtualną społecznością. Podsumujmy krótko, co udało nam się zrobić w naszym pierwszym roczku.
- jest nas ponad 57 000
- mamy własną stronę internetową
- przeprowadziliśmy kilka akcji modlitewnych, mobilizując do niej dziesiątki tysięcy ludzi (m.in. w rocznicę śmierci Jana Pawła 2, w niedzielę Miłosierdzia Bożego, w trakcie afery Vatileaks – wspierając Ojca Świętego Benedykta XVI)
- mówiono i pisano o nas w największych polskich mediach (ale nie tylko, bo również w Radiu Watykańskim)
Tyle jeśli chodzi o krótkie podsumowanie. Zwieńczeniem tego roku było stworzenie polskiego profilu Franciszek. To chyba najwspanialsza „nagroda” za ten rok pracy jaką mogłem dostać. Dzięki temu profilowi możemy popularyzować nauczanie naszego nowego Papieża i w ten sposób wpływać na zmianę postrzegania Kościoła.
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za ten wspólny pierwszy roczek. Mam nadzieję, że następny będzie równie kreatywny i owocny. Już teraz mogę zapowiedzieć, że za kilka dni ruszymy z akcją, o której myślę, że będzie głośno nie tylko w wirtualnym świecie. Więcej szczegółów już wkrótce…
Jeszcze raz ogromne dzięki dla każdego z Was. I na koniec utwór z dedykacją dla nas wszystkich (którego dużo słuchałem w pierwszych dniach tworzenia Projektu faceBóg):


My też dziękujemy!
Łezka mi się zakręciła! Dziękuję za motywację i genialne karteczki z tekstami. Pomagają mi na co dzień! Dobrze, że jesteście i bądźcie dalej!:-)
Miszczu! 🙂
A co się stało z linkiem do Franciszka na fb???? Nie mam tam konta (taki kaprys:)staruszki) i na niektóre (warte tego) konta wchodzę ze strony. Link zniknął, nie mam kontaktu z Franciszkiem :((((((
FaceBóg i Franciszek to dwa najlepsze facebookowe profile, jakie pojawiły się na tym portalu. Szczerze gratuluję pomysłu, motywacji i chęci do pracy.
A ponieważ wczoraj na Wołczynie słuchałam Twojej historii o powstaniu profilu Franciszka – podziwiam Twoje samozaparcie!
PS.
Świetnie się Ciebie słuchało (: