What’ll I Do
Wyspiarska muzyka, to zdecydowanie mój świat. Nie wiem dlaczego, ale prawie zawsze jest tak, że poznawanie kolejnych zespołów i artystów z tej części muzycznej mapy Europy, łączy się u mnie z bardzo konkretnymi wydarzeniami w moim życiu. Po prostu jakoś mi pomagają ogarniać rzeczywistość emocjonalną.
Tak samo stało się teraz. Na Lisę Hannigan (Irlandia) trafiłem dziś. Niby ją znałem wcześniej z jej współpracy z Damien Rice, ale do tej pory nie wiedziałem, że wydała też dwa albumy solowe.
Jest co nadrabiać. Słucham teraz jej najnowszego krążka z 2011 roku „Passenger”. Piękne to bardzo jest.


Lisa z dobrymi u mnie się łączy momentami 😉
Śledzę twoje odkrycia muzyczne i nie mogę się pozbyć wrażenia jakbym odsłuchiwała swoją listę muzyczną:)Najlepszości