Czy spowiedź jest upokarzająca?

skandla3

To jest prawda każdego konfesjonału: Bóg chce przyjść, byśmy dzięki Niemu odnaleźli własną godność. Wydawałoby się, że sytuacja jest upoka­rzająca: wyznanie win przed obcym człowiekiem. Tak myślą ci, którzy nie mają doświadczenia sa­kramentu pokuty i pojednania. Ci, którzy go dostę­pują, wiedzą, że to możliwość spojrzenia na siebie oczami Boga. Spojrzenia, które wydobędzie naszą godność spod wszelkich nawarstwień zła. Pewnie w konfesjonale wciąż wyznajemy te same grze­chy, wciąż obiecujemy poprawę.

Człowiek nieraz już nie ma żadnego tytułu, by wierzyć, że jeszcze się zmieni, a jednak Bóg za każdym razem mówi do nas: wierzę ci, wiem, że jeszcze coś zrobimy razem. Bóg jest nam wierny w hesed, jakie trwa między Nim a nami. Dlatego spowiedź to czas, by usłyszeć, że jestem więcej wart dzięki miłości Boga niż ciężar wszystkich win, które na siebie zaciąg­nąłem. Tak jak Jezus uszanował Zacheusza i siadł z nim przy stole, tak samo my jesteśmy zaproszeni do stołu eucharystycznego, do którego mamy do­stęp dzięki spowiedzi.

Fragment pochodzi z książki „Skandal Miłosierdzia”, którą gorąco polecam.

65833,ZXiY7ZxuqUbi4Zjn5eJYZmc