Zamiast "Last Christmas"

Zamiast „Last Christmas”

Listopad się zaczął, Wszystkich Świętych już za nami, czyli zaraz – o ile już to się gdzieś nie dzieje – zostaniemy zalani kiczowatymi reklamami/piosenkami/wszelkim innym badziewiem, które mają nam „pomóc” poczuć atmosferę zbliżającego się Bożego Narodzenia. Jak ktoś lubi, jego sprawa. Ja już nie mogę się doczekać, kiedy będę zrywać się przed świtem, psiocząc na cały świat, by za chwilę stanąć w ciemnym kościele i z resztą wariatów odpalić świece i zawołać z nieukrywaną tęsknotą Spuśćcie rosę niebiosa i obłoki niech wyleją sprawiedliwego

Dla czujących podobnie, na okres przed-adwentowy i sam adwent, proponuję taką muzyczną alternatywę.

Najpierw próbka:

 

https://youtu.be/5TVYW5dSF14

A tutaj cała płyta: