"Wojna w niebie". Sztuka teatralna, której piękno rozłożyło mnie na łopatki

„Wojna w niebie”. Sztuka teatralna, której piękno rozłożyło mnie na łopatki

Nie wiem, czy pamiętacie, jak kiedyś na Zupa na Plantach przyszli niewidomi i głusi z upieczonymi przez siebie ciasteczkami, którymi podzielili się z krakowskimi bezdomnymi. To był totalny sztos. Ale to był też początek innej fantastycznej i pięknej historii. A dokładniej nie…