Dreams, czyli widzieć Go wszędzie
Życie bez nawrócenia nie ma sensu. Jeżeli chcę żyć naprawdę, muszę w pewnym momencie odwrócić się od wszystkiego do czego jestem przyzwyczajony, od wszystkich „oczywistych oczywistości” i poszukać gdzieś głęboko w sobie tego czegoś, co jedni nazywają Światłem, inni Przebudzeniem, jeszcze inni Przełomem. Nazwa nie jest ważna. Kiedy to się stanie, kiedy do tego dotrę, wiem, że znalazłem Kogoś, Kogo szukałem od zawsze. I zaczynam Go dostrzegać. W pięknym świecie, w ludziach, w muzyce. Wszędzie.
//Taka myśl mi się zrodziła w głowie, kiedy pierwszy raz słuchałem i oglądałem nowy klip do utworu „Dreams” grupy Kings Kaleidoscope. Piękne to.//
