6 chrześcijańskich kawałków 2014, których naprawdę warto posłuchać
Czas na ranking, którego zrobienie sprawiło mi tylko i wyłącznie przyjemność. Kocham szperać w Internecie, szukać nowej, świeżej, chrześcijańskiej muzyki i uwielbiam się nią z Wami dzielić. Robię to przez cały rok. Dziś czas na podsumowanie. Oto 6 najlepszych chrześcijańskich kawałków 2014 roku. Wiadomo – lista ekstremalnie subiektywna.
MIEJSCE 6 – Hillsong Worship, „This I Believe (The Creed)”
Klasyka. Najlepszy kawałek z najnowszej płyty australijskiej grupy. Lubię go słuchać wieczorem np. wracając do domu na rowerze po całym dniu pracy. Warto dodać, że klip powstał w Kijowie.
MIEJSCE 5 – Chris & Jessie Miller, „In The Morning”
Skoro jesteśmy przy porach dnia, to ten kawałek zdecydowanie najczęściej królował rano w głośnikach w moim mieszkaniu. Dobry na powolne zwlekanie się z łóżka.
MIEJSCE 4 – FISHECLECTIC, „Chcę widzieć Cię”
Pierwszy polski kawałek w tym zestawieniu. To była miłość od pierwszego usłyszenia. Rozłożyli mnie na łopatki. Można sobie słuchać i np. robić prywatne wielbienie w domu.
MIEJSCE 3 – Will Reagan & United Pursuit, „As we cry”
Najbardziej przejmująco-nastrojowo-wzruszający utwór. Tak Drogie Panie, faceci też czasem lubią posłuchać takiej muzyki.
MIEJSCE 2 – Kings Kaleidoscope, „Defender”
Na drugim miejscu kawałek, o którym długo myślałem, że będzie zwycięzcą tego rankingu. Bardzo pozytywny, mnóstwo energii, jeszcze więcej instrumentów. Po prostu mistrzostwo. Zdecydowanie najmilsze odkrycie roku.
MIEJSCE 1 – Małgorzata Hutek & Agnieszka Musiał, „Hold Me Again”
No i w końcu zwycięzca. Wahałem się i wahałem, ale w końcu zdecydowałem. Inaczej być nie mogło. Nie wiem, jak to dziewczyny zrobiły, ale faktem jest, że nagrały kawałek, który przenika do szpiku kości i naprawdę pomaga się modlić. Albo pozbierać w trudnej sytuacji. I wiem, że to nie tylko moja opinia. Dlatego jeszcze raz – Agnieszko, Gosiu – ogromne dzięki. W imieniu moim i wszystkich, którym rozgrzałyście/rozgrzewacie/ i jeszcze długo będziecie rozgrzewać serca tym utworem.

A to nie ma dobrych chrześcijańskich kawałków po polsku? Spodziewałem się na tej liście choćby którejś piosenki Tau z płyty Remedium…
Bardzo brakuje takich projektów w mediach jak Muzyka chrześcijańska, której nigdy nie słyszałeś…
Popieram Kamila, jakieś rapsy też by się przydały 🙂
Otóż to – Tau ! Lecrae, for King & Country.. : )
https://wilderadkins.bandcamp.com/
Wilder Adkins, polecam. Szczegolnie plyta Oak & Apple…
Poprostu piekne!