5 chrześcijańskich książek 2014, które naprawdę warto przeczytać

5 chrześcijańskich książek 2014, które naprawdę warto przeczytać

Nie mam zamiaru robić rankingu książek, które „musicie przeczytać”, bo chrześcijaństwo opiera się na wolności i tak naprawdę fantastyczne jest w nim to, że nic nie musimy (co najwyżej możemy, jeśli chcemy – jak mawiał Jezus). Ale jest kilka książek, którymi chciałbym się z Wami podzielić, bo mocno wpłynęły na mój sposób myślenia, a nawet zmieniły moje życie.

Zanim przejdziemy do książek, które chciałbym Wam polecić, muszę coś wyjaśnić i przyznać się do czegoś. To tak naprawdę nie jest ranking najlepszych według mnie książek chrześcijańskich, które miały premierę w 2014 roku. Jedna z nich ukazała się wcześniej, jedna została wznowiona w ubiegłym roku. Jest to więc tak naprawdę ranking książek, które przeczytałem i które wywarły na mnie największe wrażenie w zakończonym niedawno roku. Po tym przydługawym wstępie wyjaśniającym przejdźmy do rzeczy.

MIEJSCE 5 – Szymon Hołownia, „Holyfood, czyli 10 przepisów na smaczne i zdrowe życie duchowe”

holyfood-czyli-10-przepisow-na-smaczne-i-zdrowe-zycie-duchowe-b-iext26969485

Szymon Hołownia potrafi pisać o sprawach najważniejszych lekko i strawnie – nawet dla osób, które niekoniecznie są związane z Kościołem. Jego najnowszą książkę czytałem z dużym zaciekawieniem. Czasem było bardzo poważnie i inspirująco, a czasem zabawnie (wręcz niebezpiecznie zabawnie, o czym świadczy stan książki po jej przeczytaniu – na kilku stronach pozostały plamy po niekontrolowanych wybuchach śmiechu).

MIEJSCE 4 – „Aparecida. Jesteśmy uczniami i misjonarzami Jezusa”

300_400_productGfx_1dd3db316a99980599f5eabd92332a3c

Coś zdecydowanie bardziej wymagającego. Nowa niesłychanie ważna dla Kościoła Katolickiego w Polsce książka. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich świeckich i duchownych, którzy chcą się sensownie brać za robienie ewangelizacji. Powinni ją przeczytać również ci, którzy chcą zrozumieć, dlaczego papież Franciszek prowadzi Kościół akurat w taką a nie inną stronę.

MIEJSCE 3 – Peter Seewald, „Szkoła mnichów Inspiracje dla naszego życia”

pol_pl_SZKOLA-MNICHOW-Inspiracje-dla-naszego-zycia-575_2

Jeżeli myślisz, że życie przeciętny zjadacz chleba nie może się niczego nauczyć od ludzi spędzających większość swojego życia na modlitwie i pracy za klasztornymi murami, to jesteś w ogromnym błędzie. Peter Seewald – niemiecki dziennikarz, w dorobku ma m.in. kilka wywiadów rzek z kard. Josephem Ratzingerem/Benedyktem XVI – spędził kilka miesięcy w benedyktyńskim klasztorze i na podstawie doświadczenia tego czasu pokazuje czytelnikom świat mnichów i mniszek, odkrywając w nim prawdy, które mogą stać się inspiracją dla naszego codziennego życia. Szkoła mnichów to tak naprawdę szkoła życia w pełni i sposób na znalezienie prawdziwego szczęścia.

MIEJSCE 2 – Raniero Cantalamessa, „Życie w Chrystusie. Duchowe przesłanie Listu do Rzymian”

zwch

Jeżeli od lat próbujesz zmienić coś w życiu duchowym i nie bardzo ci wychodzi, to jest coś dla ciebie. ABC dla każdego chrześcijanina. Książka, na której powinna być według mnie oparta katecheza na poziomie przygotowania do bierzmowania oraz formacja we wszystkich wspólnotach. Praktycznie w tym samym czasie poleciło mi ją dwóch bliskich znajomych. Autorem jest franciszkanin, człowiek od lat wygłaszający rekolekcje kolejnym papieżom, znany z wielkiej pasji dla Ducha Świętego. Jeśli ktoś jeszcze nie czuje się przekonany, to niech posłucha rekomendacji biskupa Rysia: „Wierzę, że okaże się ona czymś bardzo ważnym – stanie się fundamentalnym dla każdego z nas WYDARZENIEM. Wszyscy go potrzebujemy, niezależnie od tego, na jakim etapie chrześcijańskiej formacji jesteśmy”.

MIEJSCE 1 – Bp Grzegorz Ryś, „Wiara z lewej, prawej i bożej strony”             

70411,aXuW7aBqpEbr31mmpg

Absolutnie, bezdyskusyjnie najlepsza i najważniejsza książka roku. Jedna z tych książek, które zrobiły cichą rewolucję w moim życiu duchowym, spotykaniu się z Pismem Świętym, modlitwie. Paradoksem jest to, że uważam ją za bezsprzeczny NUMER 1, a z jej czytaniem zeszło mi najdłużej. Na książkę składają się krótkie rozważania do fragmentów Pisma. Każde z nich jest tak inspirujące i bogate w treść, że nie potrafiłem czytać więcej niż jeden rozdzialik dziennie. Jeżeli szukasz czegoś, co wprowadzi mocny powiew świeżości do Twojej relacji z Panem Bogiem, to właśnie znalazłeś. Pominięcie lektury tej książki biskupa Rysia, uważam po prostu za robienie sobie krzywdy. Ja wracam do niej często i wiem, że będę do niej wracać jeszcze wiele razy. Mówiąc krótko: weź to i czytaj.