Księżom się nie chce? Taaaa.....

Księżom się nie chce? Taaaa…..

Poznałem go na spotkaniu młodych w Wołczynie. Razem staliśmy na scenie i staraliśmy się sklecić kilka sensownych zdań o naszym doświadczeniu wiary i poszukiwaniu Jezusa. Fenomenalny człowiek. Otwarty, zdystansowany do siebie, kreatywny – mówiąc krótko zdrowo popaprany Boży szaleniec. Takich ludzi nam bardzo w Kościele potrzeba.