Czy Bóg może zostawić człowieka?

skandla7

„Wyryłem cię na moich dłoniach”! W tłumacze­niu Antoniego i w większości polskich tłumaczeń użyty jest tu czasownik łagodniejszy: „wypisałem cię na moich dłoniach”. Bazując na tym, Antoni Padewski wskazuje, że aby coś zapisać, potrzebu­jemy karty, atramentu i pióra. Aby nie zapomnieć o człowieku, Bóg zapisuje imię każdego z nas na swoich dłoniach. Kartą są dłonie Jezusa. Atramen­tem Jego krew. Piórem – gwoździe.

Bóg nie jest w stanie o nas zapomnieć. Nawet gdyby chciał… Każdego z nas wyrył sobie na dło­niach. By nie zapomnieć. Imię każdego z nas pali Go na rękach. Nieustannie. Na nasze błogosła­wieństwo, czyli – tłumacząc dosłownie z języka greckiego – na szczęście. Chrystus Zmartwych­wstały objawia nam nie naturę i logikę Sądu, ale Boże miłosierdzie. Tak jakby mówił do nas: zo­bacz, zabiłeś mnie, lecz przychodzę teraz do ciebie z przesłaniem pokoju, ponieważ chcę, abyś razem ze Mną powrócił do życia…

 Fragment pochodzi z książki „Skandal Miłosierdzia”, którą gorąco polecam.

65833,ZXiY7ZxuqUbi4Zjn5eJYZmc