Czy Bóg może zostawić człowieka?
„Wyryłem cię na moich dłoniach”! W tłumaczeniu Antoniego i w większości polskich tłumaczeń użyty jest tu czasownik łagodniejszy: „wypisałem cię na moich dłoniach”. Bazując na tym, Antoni Padewski wskazuje, że aby coś zapisać, potrzebujemy karty, atramentu i pióra. Aby nie zapomnieć o człowieku, Bóg zapisuje imię każdego z nas na swoich dłoniach. Kartą są dłonie Jezusa. Atramentem Jego krew. Piórem – gwoździe.
Bóg nie jest w stanie o nas zapomnieć. Nawet gdyby chciał… Każdego z nas wyrył sobie na dłoniach. By nie zapomnieć. Imię każdego z nas pali Go na rękach. Nieustannie. Na nasze błogosławieństwo, czyli – tłumacząc dosłownie z języka greckiego – na szczęście. Chrystus Zmartwychwstały objawia nam nie naturę i logikę Sądu, ale Boże miłosierdzie. Tak jakby mówił do nas: zobacz, zabiłeś mnie, lecz przychodzę teraz do ciebie z przesłaniem pokoju, ponieważ chcę, abyś razem ze Mną powrócił do życia…
Fragment pochodzi z książki „Skandal Miłosierdzia”, którą gorąco polecam.



Warto by może było też na obrazku zaznaczyć, że to cytat z bp. Rysia.
Pozdrawiam
Fantastyczna – pełna szaleńczej NADZIEI – refleksja. Dzięki.