W niewoli szatana

skandla5

W niewoli trzyma nas szatan. Z jego pęt, które zacisnęły się na nas szczelnie, musimy się oswo­bodzić, a mówiąc ściślej: musimy zostać wyswo­bodzeni! Diabeł ma nas w szachu, ponieważ jeste­śmy śmiertelni. Wciąż kłuje nas żądłem z trucizną, którym jest grzech. Sparaliżowani nie mamy siły, by zrzucić z siebie więzy lęku przed śmiercią.

Je­steśmy jednak zniewoleni tak dalece, że dla możli­wości popełniania swoich grzechów, podejmujemy niesamowite wysiłki: ileż czasu, ile sił im po­święcamy! Zapadł mi w pamięć film pod tytułem „Klatka”. Oglądałem go wiele lat temu. Pokazy­wał szczura, który z determinacją przegryza pręty klatki. Kiedy rozprawił się z czterema, piąty pręt, ostatni, tylko nadgryzł. Cofnął się, rozpędził i z ca­łym impetem uderzył w klatkę. Wtedy statyczna dotąd kamera zaczęła powoli odjeżdżać.

Okazało się, że szczur wcale nie chciał wyjść z klatki – on chciał do niej wejść, bo wewnątrz znajdowała się miska z jedzeniem. Ten film był jak lustro: z jakąż łatwością możemy rozpoznać nasze postępowanie w działaniu tego zwierzęcia. Tymczasem Anna i Symeon są zdolni do radości, ponieważ zobaczy­li, że Bóg przychodzi wyprowadzić nas z niewoli.

Tajemnica miłosierdzia polega bowiem na tym, że Jezus schodzi z człowiekiem do samego dna na­szych problemów, schodzi do samych piekieł.

 Fragment pochodzi z książki „Skandal Miłosierdzia”, którą gorąco polecam.

65833,ZXiY7ZxuqUbi4Zjn5eJYZmc