W niewoli szatana
W niewoli trzyma nas szatan. Z jego pęt, które zacisnęły się na nas szczelnie, musimy się oswobodzić, a mówiąc ściślej: musimy zostać wyswobodzeni! Diabeł ma nas w szachu, ponieważ jesteśmy śmiertelni. Wciąż kłuje nas żądłem z trucizną, którym jest grzech. Sparaliżowani nie mamy siły, by zrzucić z siebie więzy lęku przed śmiercią.
Jesteśmy jednak zniewoleni tak dalece, że dla możliwości popełniania swoich grzechów, podejmujemy niesamowite wysiłki: ileż czasu, ile sił im poświęcamy! Zapadł mi w pamięć film pod tytułem „Klatka”. Oglądałem go wiele lat temu. Pokazywał szczura, który z determinacją przegryza pręty klatki. Kiedy rozprawił się z czterema, piąty pręt, ostatni, tylko nadgryzł. Cofnął się, rozpędził i z całym impetem uderzył w klatkę. Wtedy statyczna dotąd kamera zaczęła powoli odjeżdżać.
Okazało się, że szczur wcale nie chciał wyjść z klatki – on chciał do niej wejść, bo wewnątrz znajdowała się miska z jedzeniem. Ten film był jak lustro: z jakąż łatwością możemy rozpoznać nasze postępowanie w działaniu tego zwierzęcia. Tymczasem Anna i Symeon są zdolni do radości, ponieważ zobaczyli, że Bóg przychodzi wyprowadzić nas z niewoli.
Tajemnica miłosierdzia polega bowiem na tym, że Jezus schodzi z człowiekiem do samego dna naszych problemów, schodzi do samych piekieł.
Fragment pochodzi z książki „Skandal Miłosierdzia”, którą gorąco polecam.



Demonizowanie?
Nie po prostu opis sytuacji…
Idealnie do tego tekstu i książki pasuje ten klip…
https://skitguys.com/videos/item/free
a dla mnie to jest tak Bóg toczy sobie woje z szatanem a my jesteśmy po środku czy tego chcemy czy nie ! I nie da się wypisać z tego bałaganu i po prosu żyć ! 😀